Legoland

Wycieczka do Legolandu była bardzo udana gdyż to wspaniałe miejsce dla dzieci i dla dorosłych. Legoland to nie tylko budowle z klocków Lego, ale również karuzele czego się nie spodziewaliśmy.

Zaczęło się trochę nietypowo dla nas, a więc najpierw kupno biletów na jednym z portali zniżkowych, a dopiero potem opracowanie trasy podróży. Wydawać by się mogło, iż najłatwiej z Trójmiasta jest się dostać do Danii drogą morską lub lotniczą. My jednak postanowiliśmy pojechać tradycyjnym środkiem transportu czyli samochodem (w końcu to tylko 1000 km, z czego większość to prawdziwa autostrada 🙂  ). Szczerze mówiąc oprócz tego, iż  duński Legoland jest najstarszym i największym tego typu obiektem na świecie niewiele o nim mogliśmy powiedzieć. Udając się tam, już wiedzieliśmy, że ten park rozrywki położony jest w Billund, w Danii i został otwarty w 1968 roku. Znajduje się tam m.in. ponad 30-metrowej wysokości kolejka górska oraz hotel o nazwie „Hotel Legoland”. Park zajmuje powierzchnię 123 000 m2. Wszystko jest wykonane w nim z klocków Lego, przez co obserwowane z wysokości przypomina miasteczko. Uwierzycie, że do jego budowy wykorzystano 60 milionów klocków?! 

Po przyjeździe na miejsce okazało się, iż cena zakupionych biletów była faktycznie atrakcyjna w porównaniu z ceną oferowaną na miejscu. Już przed wejściem na parkingu mogliśmy zaobserwować tłumy ludzi i usłyszeć niemal wszystkie języki świata. Po wejściu na teren otrzymaliśmy mapkę z zaznaczonymi atrakcjami i podzielonymi strefami tematycznymi. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od podziwiania miniatur autentycznych budowli z klocków (min. stadion drużyny FC Kopenhaga, Pałac Królewski, olbrzymi posąg Indianina, Statua Wolności i inne obiekty związane zwłaszcza z tematyką duńską ). Przechodząc dalej zobaczyliśmy stację kosmiczną ze startującą rakietą, a tuż obok znajdował się olbrzymi statek z serii Star Wars. Idąc dalej znaleźliśmy się w świecie karuzel.

W zasadzie  Legoland to  wesołe miasteczko czy też olbrzymi park rozrywki,  gdzie karuzele, rollercostery oraz  kolejki górskie przeplatają się z budowlami z klocków Lego. Wsiadając do jeppa podążamy śladem Indiana Jonesa zwiedzamy starożytną świątynię, w której aby dotrzeć do skarbu trzeba pokonać rabusiów, straszne mumie i przeżyć trzęsienie ziemi. Najważniejsze w tej zabawie to zimna krew i celne strzały.  Tylko wyborowi strzelcy otrzymają punkty i skarb.

Kolejna atrakcja  polega na przepłynięciu łódką rwącego potoku. W trakcie podróży  napotykamy na faunę i florę prosto z amazońskiej dżungli oczywiście zbudowanej z klocków Lego.

W Polar Land przemieszczamy się śnieżnym skuterem tj. kolejką górską Polar X-plorer z 5-metrowym spadkiem, który każdemu może zmrozić krew w żyłach i tuż za moment odkrywamy kolonię żywych pingwinów w zatoce Penguin Bay.

Kolejna wydzielona strefa Atlantis by SEA LIFE pozwala na zanurkowanie w łodzi podwodnej do świata żywych stworzeń morskich takich jak rekiny, kraby i niesamowite ryby. Oczywiście spotkamy  tam również bohaterów z serii Atlantyda Lego.

Niestety nie dane nam było zwiedzić nawiedzonego domu Ghost – The Haunted House, w którym podobno, aż kłębiło się od wampirów, duchów i potworów. Ogromna kolejka skutecznie nas zniechęciła, a olbrzymi kilkumetrowy pająk strzegący strasznego domu, wykonany oczywiście z klocków Lego, tylko w części wynagrodził nam brak zaliczenia tej atrakcji.

Najbardziej podobał się nam jednak  Pirate Land. Tam każdy może stać się  piratem i stoczyć prawdziwą bitwę morską. Statek piracki, na który mustruje się zwykle czteroosobowa załoga, wyposażony jest w armatki wodne umożliwiający ostrzał wodny zarówno innych statków jak również szczurów lądowych. Armatki znajdują się również na lądzie i  w każdej chwili można dołączyć do zabawy.  W wielkiej bitwie morskiej dzieci w każdym wieku 🙂  mogą pokazać, kto jest prawdziwym piratem.   Jednym zdaniem super atrakcja dla całej rodziny!

Równie ciekawym miejscem jest Knights Kingdom, w którym główną atrakcją jest przejazd kolejką górską The Dragon. Wagoniki w kształcie smoka na przemian mkną z dużą prędkością, zwalniając przy ciekawych aranżacjach zbudowanych z klocków Lego umożliwiających ich podziwianie.

Oprócz całej gamy rozmaitych zabaw oczywiście są miejsca gdzie można usiąść i odpocząć, posilić się i nabrać sił do dalszego zwiedzania. Warto zajść do kina, gdzie seanse z efektami 5D pozwolą się zrelaksować. Jeśli nie zamierzamy nocować na terenie parku ostatnim punktem, który zapewne zostanie odwiedzony będzie sklep z pamiątkami i zestawami klocków Lego. Można znaleźć tam serie, których jeszcze w Polsce nie ma w sprzedaży ( niestety bardzo drogie), jak również popularne zestawy w cenach przystępnych, a także natrafić na prawdziwą okazje cenową.

Atrakcji jest tam sporo i jeśli szukamy ciekawego sposobu  na spędzenie aktywnego czasu z dziećmi to naprawdę możemy polecić Legoland jako  fantastyczne miejsce. Niestety jeden dzień jaki zaplanowaliśmy na Legoland okazał się nie wystarczający i nie dane nam było zobaczyć wszystkich atrakcji. „Leg Godt“ w języku duńskim oznacza „Baw się dobrze“.  I naprawdę tak było.

legoland

 

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.